**Macey**
Silnik wył pode mną i po raz pierwszy nie obchodziło mnie, czy ktoś usłyszy to na milę. Niech słyszą. Niech cały cholerny świat słucha, jak uciekam. Łzy piekły mnie w kącikach oczu, choć nie wiedziałam, czy to od wiatru, czy przez Elliota. Nie chciałam wiedzieć. Za kogo on się uważał? Wpadając jak jakiś anioł zemsty, gotowy rozerwać każdego, kto choćby krzywo na mnie spojrzy. Czy naprawd






