**Haiden**
– Mamy dzisiaj brunch u mamy i taty – powiedziałem swobodnie, gdy ekscytacja prezentami opadła.
– Dobrze, brzmi miło – odpowiedziała Envy z lekkim uśmiechem.
Przeszliśmy razem przez portal, trzymając się za ręce, i wylądowaliśmy na ziemi Czerwonego Księżyca. Zmiana była natychmiastowa: znajomy zapach sosny i dymu w powietrzu, chłodny ciężar gór napierających z bliska. Talen przeciągnął






