Odchylił się do tyłu, całkowicie swobodny, stukając długopisem o ławkę, podczas gdy pan Graves zaczął nudzić o traktatach terytorialnych i starożytnych sojuszach. Czułam, jak uwaga Deana przesuwa się z lekcji prosto na mnie.
– Więc – mruknął wystarczająco cicho, bym tylko ja mogła usłyszeć – powiesz mi, jak masz na imię, czy mam zgadywać dalej?
Trzymałam wzrok na tablicy. – Jestem pewna, że nauczy






