**Macey**
Poranek jest zdecydowanie zbyt jasny jak na to, jak mało spałam. W kuchni pachnie kawą, tostami i ulubionym przypalonym bekonem Leviego. Jest głośno, jak zawsze, gdy cała rodzina jest w domu. Noah i Haiden znowu kłócą się o to, kto komu ukradł kubek, Lyra dręczy Doriana, strzelając w niego okruchami, a Nanna udaje, że tego nie widzi, bo uważa to za zabawne. Normalnie. Całkowicie, perfekc






