**Elliot**
W piątkowe popołudnie w Domu Watahy panowała niezwykła cisza. Większość dorosłych przebywała w Podziemiu, dopracowując jakiś nowy system między bramami a poczekalnią Haidena, więc zostałem tylko ja, kilku członków stada i góra papierkowej roboty do ogarnięcia. Byłem w połowie przeglądania raportów z patroli, gdy zadzwonił telefon biurowy.
Nawet się nie zastanawiałem, po prostu odebrałem






