Zion ścisnął moje ramię, zanim się wymknął. – Wrócę, gdy skończycie – powiedział cicho. – Tilly, pielęgniarka, jest w głębi korytarza, gdybyś jej potrzebowała, a Theo powinien wkrótce przyjść. – Jego wzrok zatrzymał się na Felixie przez chwilę, migocząc czymś ciężkim, zanim się odwrócił i wyszedł. Drzwi zamknęły się z kliknięciem i przez ułamek sekundy w pokoju było cicho, ale pełno – szelest papi






