**Noah**
Lawendowe mydło rozgrzało się w moich dłoniach, gdy wyrabiałem pianę, powoli i ostrożnie. Przyciskałem je delikatnie do skóry Envy, śledząc krzywizny jej ramion, w dół rąk, przez wypukłość brzucha. Moje kciuki krążyły, jakbym mógł wygładzić siniaki, wyczerpanie, ból wszystkiego, co właśnie przeszła. Bogowie, prawie ją straciłem. Ta myśl wciąż sprawiała, że w piersi czułem ucisk, ostry ból






