**Envy**
Ciepło słów Xaviera wciąż we mnie wsiąkało, gdy drzwi otworzyły się ponownie. Levi wszedł do środka, a jego obecność wypełniła kuchnię tak jak zawsze, władcza i stabilna. Ale zamiast swoich zwykłych ostrych krawędzi, zmiękł w chwili, gdy jego oczy spoczęły na mnie.
– Laleczko – powiedział, pochylając się, by złożyć pocałunek na moim czole. Jego dłoń zatrzymała się na moim policzku, kciuki






