Gdy skończyła, mężczyzna objął ją w talii i zachrypiał: „To moje urodziny. Zabierasz mnie tylko na posiłek?”
Yvonne poczuła łaskotanie jego gorącego oddechu. Jej skóra mrowiła, więc odepchnęła go dwukrotnie. „Nie rób tego. To łaskocze...”
Kierowca wciąż siedział z przodu, więc nie wypadało im robić tego na tylnym siedzeniu. Mimo to Lucas nie puszczał. Zamiast tego zacieśnił uścisk.
„To nie wystarc






