Słysząc, jak „ta trzecia” mówi w żałosny sposób, że nie zrobiła tego celowo, Yvonne poczułaby jedynie obrzydzenie.
Ale stojąc twarzą w twarz z Ellą, zawsze miała dla niej niewytłumaczalną tolerancję.
Może działo się tak dlatego, że przelewała na nią swój żal do Stelli, że naprawdę uważała ją za przyjaciółkę i nie chciała, by ta powtórzyła jej błędy.
– Wiem, że Weston jest pod wieloma względami dob






