Weston delikatnie pocałował ją we włosy. – Nie martw się. Jeszcze cię nie dotknę.
Powiedział zachrypniętym głosem: – Poczekam na dzień, w którym sama będziesz tego chciała.
Leżąc w jego ramionach, Stella słuchała bicia jego serca i pomyślała sarkastycznie: „Nigdy. Ten dzień nigdy nie nadejdzie”.
...
W starej rezydencji Taylorów.
Chociaż Xavier i Zeta nie byli w dobrych stosunkach, nadal z oddaniem






