Czyż to nie naturalne, że jako jego narzeczona, chciała jej wygarnąć?
Tak właśnie myślała i tak właśnie powiedziała.
Zakwestionowała nawet słowa Westona: „Mówiłeś, że się mną zaopiekujesz. Dałam ci Zachary’ego. Gdyby nie ty, czy cierpiałabym w ten sposób?”
– Dla mnie? – Weston wyglądał, jakby usłyszał najśmieszniejszy żart na świecie.
Napięta struna pękła w tej właśnie chwili. – Guinevere, jesteś






