Twarz Daisy stężała, ale nie powiedziała ani słowa.
Mimo to, widząc z jakim szacunkiem Ben odnosi się do Stelli, nie mogła powstrzymać się od dłuższego przyjrzenia się jej przed opuszczeniem biura.
Nawet po zamknięciu drzwi, przez dłuższą chwilę wpatrywała się w gabinet.
Kim u licha była ta kobieta?
Pomyśleć, że Weston miałby jeszcze inną kobietę poza Guinevere…
Oprócz Daisy, pozostałe sekretarki






