Od momentu, gdy Weston zaczął mówić, w biurze zapanowała cisza. Wszyscy chcieli słyszeć go wyraźnie, więc było tak cicho, że można by usłyszeć upadającą szpilkę. Nawet najlżejszy szmer odbijał się echem w przestrzeni. Gdy wszyscy gwałtownie wciągnęli powietrze, dźwięk ich oddechów był wyraźnie słyszalny.
Weston nigdy nie okazywał emocji innym. Bez względu na to, co się działo, zachowywał stoicki s






