Weston zadzwonił, gdy tylko Stella dotarła do domu. Przebiegła kilka kroków i brzmiała na zdyszaną. Gdy tylko weszła do środka, natychmiast odebrała telefon.
Po nawiązaniu połączenia usłyszała głos mężczyzny wołający ją z czułością:
– Stella.
Stella zawahała się nieco. W przeszłości tylko rodzice zwracali się do niej w ten sposób. Czasami czuła, że Bóg naprawdę zbytnio faworyzował Westona. Bóg obd






