Weston w końcu się uspokoił i powiedział Stelli:
– Nie rozmawiajmy o tym.
Stella przestała mówić. Patrzyła na drogę przed sobą i skupiła się na prowadzeniu. Choć nie dawała tego po sobie poznać, Weston widział, że jest zła.
Weston też był bezradny. Wcześniej dogadywali się dobrze, a teraz nagle znowu byli w stanie zimnej wojny. Mimo to ostrzegał Stellę za każdym razem, gdy prowadziła niebezpieczni






