Weston siedział przez chwilę w milczeniu, gdy niezadowolenie rozlało się po jego twarzy. – Co to ma wspólnego z tobą?
Daisy spodziewała się po nim takiej reakcji.
Chwilę później zapytała wahająco: – A zatem pani Guinevere…
– To nie jest sprawa, w którą powinnaś się mieszać – Weston nagle odwrócił się i spojrzał na nią z autorytetem człowieka przywykłego do władzy.
– Daisy, nie próbuj zgrywać mądre






