Winston był z pewnością przebiegłym starym lisem, przynosząc kolację i natychmiast wychodząc pod pretekstem, że Richard czeka na niego w domu!
Musiał zostawić Randy'ego z zadaniem przeszkadzania Johnowi i Cordy!
– Winston przysłał kolację. Martwiłem się, że wystygnie – wyjaśnił ostrożnie Randy.
Gdy John skinął głową, Randy szybko postawił jedzenie na stoliku przyłóżkowym i odwrócił się, by wyjść.






