Ostatecznie Cordy zebrała się w sobie i wysiadła – jej sukienka nie była formalna, ale też nie była zbyt codzienna.
Mimo to przy Johnie wyglądała na ubraną nieco zbyt zwyczajnie.
On z kolei zdawał się nie przejmować tym, co miała na sobie, i po prostu poprowadził ją do wnętrza wieżowca.
Restauracja znajdowała się na dwudziestym piętrze i było naturalne, że John wybrał miejsce odwiedzane przez boga






