– Cóż, naprawdę nic nie mogę przeciwko tobie zrobić... – powiedziała Cordy tonem, który sugerował, że jest bezradna wobec sytuacji.
Plum była w duchu zachwycona, przekonana, że Cordy już się poddaje.
Starszeństwo ma pierwszeństwo, doprawdy! Cordy nigdy nie miała z nią szans!
– Cóż, jesteśmy rodziną, więc nie powinniśmy chować do siebie urazy – powiedziała Plum wesoło. – W takim razie powinnaś pójś






