Mimo to John wciąż czuł, jak wali mu serce.
-
W domu Cordy, Zoe wyszła z gabinetu, gdy tylko usunęła filmy, pytając: – Poszedł sobie?
Cordy szybko odzyskała zmysły, opanowała się i wróciła do gabinetu. – Tak.
– Czy przeszkadzałam? – zapytała Zoe, czując się w tej chwili nieco winna.
– Nie, w porządku. – Cordy zaprzeczyła.
Zoe jednak obserwowała jej twarz przez chwilę, po czym zaczęła się droczyć:






