Zoe szybko zadzwoniła do Cordy, ale jej telefon był wyłączony!
A przecież Cordy nigdy nie wyłączała telefonu!
Wobec tego Zoe szybko zadzwoniła do Johna, ale jego telefon też był wyłączony!
Czyżby oboje zostali porwani?! Nie ma mowy!
Zoe zaniepokoiła się i po chwili namysłu zadzwoniła do Boba. – Wiesz, gdzie podział się John? Nie mogę się do niego dodzwonić.
– ...Nie mam pojęcia – odpowiedział Bob.






