Była noc, kiedy wrócili do willi, a Cordy była tak wyczerpana, że nie chciała się ruszać.
A jednak, gdy tylko nadszedł ranek następnego dnia, John znów wyciągnął ją z łóżka i zabrał do helikoptera.
Początkowo było spokojnie i relaksująco, ponieważ helikopter po prostu zabierał ich na wycieczkę wokół wyspy.
Tak było do momentu, gdy John wyciągnął spadochron.
Czy wolno jej było odmówić?!
– Skaczemy






