Za jej plecami John odezwał się swoim głębokim, kuszącym głosem:
– Panno Sachs.
Serce Cordy zabiło mocniej.
Nie miała pojęcia, kiedy podszedł do niej od tyłu, i trochę bała się odwrócić.
W końcu była bardzo zdenerwowana, a jej serce waliło jak młot.
Poświęciła chwilę, by pozwolić oddechowi i tętnu wrócić do normalnego rytmu, zanim się odwróciła.
Mężczyzna miał na sobie smoking i trzymał ogromny bu






