Cordy zajęła miejsce, nie okazując ani strachu, ani pychy, gdy przemówiła:
– Dziękuję, panie Levine.
– Jestem pewien, że rozumie pani, dlaczego zaprosiłem panią w moje skromne progi – wszyscy jesteśmy ludźmi interesu, a czas to pieniądz, więc przejdę do rzeczy – powiedział Alan bez ogródek. – Chciałbym, aby zostawiła pani mojego wnuka.
– Związek dotyczy tylko dwojga zaangażowanych w niego ludzi. N






