[Jasne, prześlę ci mój adres.] Cordy zrobiła to i wysłała Jessice swoją lokalizację.
[Dziękuję. Będę tam za pół godziny.]
Cordy odłożyła telefon i spojrzała na Richarda, który był pochłonięty programem telewizyjnym o eksploracji kosmosu. Nie mogła znieść myśli o rozstaniu z nim.
Miała jednak sporo czasu i nie musiała się teraz denerwować.
Podeszła i powiedziała: – Dicky, twoja matka chrzestna chce






