– Nadal chcesz pić? – zapytała Zoe, patrząc na butelki rozrzucone po całej podłodze.
Wiedziała, że John ma mocną głowę, ale nie podobała jej się desperacja, z jaką teraz pił.
Poza tym ją samą mocno bolała głowa.
Nie była pewna, czy to dlatego, że nie wypoczęła, ale wiedziała, że jeśli tak dalej pójdzie, wkrótce się upije.
– Czekam... – odpowiedział John.
– Na kogo?
– Na kierowcę.
Zoe potrzebowała






