Gdy Cordy wysiadła z samochodu, skierowała się prosto do windy, ani razu się nie oglądając.
John uśmiechnął się lekko na widok jej obojętności.
Była taka zmienna! Nie wspominając o tym, że nawet nie podziękowała mu za eskortę.
-
Przez kilka następnych dni Cordy odwiedzała mieszkanie Johna.
Mimo że jadła kolację przed przyjściem, Dicky zmuszał ją do jedzenia razem z nim.
Kiedy odmawiała, robił swoj






