Raven
Wypuściłam bolesny jęk, otwierając oczy. Samo mruganie wydaje się męczące. Moja twarz jest mokra, gdy podnoszę głowę, zdając sobie sprawę, że leżę na czymś twardym, a cokolwiek spowodowało wilgoć na mojej twarzy, wciąż jest do niej przyklejone.
Ledwo się podnoszę i sięgam do twarzy. – Co do k…
– O dobrze, twoja ruja ustąpiła. Teraz mogę płakać w kącie, przyszywając sobie z powrotem kutasa. –






