Damon
Tłum cichnie, gdy gasną światła, pozostawiając jedynie reflektor oświetlający scenę. Biorę kolejny łyk drinka, gdy kurtyna zaczyna się podnosić. Inni zmiennokształtni na parkiecie zaczynają bardziej tłoczyć się wokół sceny. Niektórzy wstają z krzeseł, zasłaniając mi widok.
Nie żeby to miało znaczenie, ale jesteśmy tu i musimy się wtopić w tłum. Gdybym nie potrzebował przykrywki, nigdy byś mn






