Ayla
Zostałam obudzona potrząsaniem, wyrwana z najbardziej nieprzyzwoitego snu o Thanie, jaki kiedykolwiek miałam. Te ciążowe hormony szaleją, albo to po prostu ja. Nie wiem... jemu to nie przeszkadza.
– Co... co się dzieje? – zapytałam zdezorientowana, siadając i próbując rozmasować bolesne strzyknięcie w karku.
– Prawie jesteśmy na miejscu. I możesz chcieć wytrzeć tę ślinę z kącika ust – poinfor






