Ayla
Szybko podążyłam za Raven, gdy przeszłyśmy przez drzwi do... cóż, ich mieszkania, a następnie zeszłyśmy po schodach.
– Dokąd idziemy? – Pospieszyłam za nią. Czas, aby ci długonodzy zmiennokształtni wzięli pod uwagę, że muszę stawiać dwa razy więcej kroków, żeby za nimi nadążyć. – Zwolnisz trochę? – zapytałam, truchtając, by ją dogonić.
– Wybacz, mam misję – oświadczyła, klikając tym pilotem d






