*Rozdział Pikantny*
Cyrus
To nie jest zabawa. Cóż, zaczęło się w ten sposób. Skatowałem tę cipkę prawie na śmierć, a Raven wciąż nie jest zaspokojona. Jak tylko mój węzeł opada, ona od razu wraca do akcji, jęcząc i będąc wygłodniałą mnie. Drapie moje plecy na strzępy, gdy jej krzyki niosą się echem po naszym malutkim mieszkaniu.
Słabo dla innych mieszkających w budynku.
Mam to gdzieś.
Wyposzczona






