Ayla
Apartament Alfy w hotelu był większy niż większość domów, z widokiem na rozciągające się poniżej światła terytorium watahy. Dla każdego innego wyglądałoby to jak luksus. Dla mnie to miejsce było puste. Niewłaściwe.
To nie mój dom.
Siedziałam zwinięta na krawędzi łóżka, z dłońmi splecionymi na brzuchu, wpatrując się w puste ściany. Żadnego zapachu cedrowej skrzyni Thane’a, żadnych koców spiętr






