Iris:
Zamarłam, wpatrując się w kobietę stojącą obok mojego ojca, i nie mogłam powstrzymać ścisku w piersi.
Oczy taty unikały mojego wzroku i nie mogłam powstrzymać łez, które spływały mi po policzkach, zaciskając pięść, zmuszając się do głębokiego oddechu, by nie rzucić się na włosy tej kobiety.
Jej uśmiech palił mnie w piersi i nie mogłam przestać myśleć o mojej matce, pomimo wszystkich problemó






