Wiedziałam dokładnie, o czym mówi.
– To nie była twoja wina, tato. To była moja wina – powiedziałam, nie uciekając od odpowiedzialności.
– Zaniechanie obowiązku to wciąż błąd! A ja cię zawiodłem. Stałem z boku i pozwoliłem ci dokonać tego wyboru, a on zaprowadził cię na złą drogę. – Słowa mojego ojca były ostre, trafiające w samo sedno. – I nigdy nie przestanę tego żałować.
Ukłucie winy uciszyło m






