Mój ojciec siedział tam, niewzruszony, będąc samą definicją skały. Patrząc na niego, w końcu zrozumiałam, co to znaczy mieć solidne oparcie.
– Więc idź i rób to, co musisz. Cokolwiek to będzie, masz moje wsparcie, bez zbędnych pytań. – Ojciec oparł się wygodnie, a z jego opanowania biła pogarda dla wszelkich przeszkód.
– Tato, co zamierzasz zrobić z ciotką Zhang? – zapytałam. To było pytanie, któr






