Violet
Kylan i ja wymieniliśmy spojrzenia. Nie było jeszcze za późno na ucieczkę, a cząstka mnie właśnie tego pragnęła.
Nazwał go nawet pyskatym następcą tronu. Sama myśl o tym, że ten człowiek wie o nas wszystko – łącznie ze szczegółami, z których sami nie zdawaliśmy sobie sprawy – napawała mnie przerażeniem.
Przyjście tutaj było planem Kylana i po mroku, jakiego doświadczyłam, w pełni popierałam






