Violet
Kiedy jasne światło zgasło, nie byłam już w łazience.
Zamiast tego znalazłam się w lesie. Stopy naciskały na trawę, wszystko było zbyt ciche, a gdy się rozejrzałam, w zasięgu wzroku nie było nawet ptaka. To była ta cisza, która kazała mi kwestionować, co ja tu w ogóle robię.
Poczułam dreszcz na plecach, a serce załomotało w piersi. Nie wiedziałam, co to za miejsce, ale jednocześnie… wiedzia






