Violet
Siedzieliśmy wokół stołu, a powietrze wypełniał zapach rosołu z kurczaka przygotowanego przez Kaelis. Na jej twarzy malował się szeroki uśmiech. – Pokochasz to, Nate! – powiedziała, nakładając spore porcje do misek każdego z nas. – Bardzo się nad tym napracowałam!
Powiedziała to z takim wyrazem twarzy, że niemożliwością było nie odwzajemnić uśmiechu.
Przeniosłam wzrok z Kaelis na Nate’a. Na






