Violet
Nate westchnął, jakby to nie była wielka sprawa. Ale wiedziałam, że była…
– Moi rodzice jej szukają.
– O nie! – sapnęła Kaelis teatralnie. Nawet w jej tonie słyszałam udawaną troskę. Nie obchodziła jej Chrystal, a swoją opinię o niej wyraziła bardzo jasno, gdy spotkałam ją po raz pierwszy.
– Widziałyście ją gdzieś w okolicy? – zapytał Jack.
Kaelis szybko pokręciła głową. – Nie. Przykro mi.






