Kylan
Zamknąłem kopertę trzymaną w dłoniach i wypuściłem długi oddech. Chyba straciłem rachubę, ile razy obracałem ją w palcach lub czytałem, by upewnić się, że nic nie zostało pominięte.
Słowa Violet z dzisiejszego ranka nie opuszczały moich myśli. Spojrzała na mnie tymi niewinnymi, ale zdeterminowanymi oczami i powiedziała mi to, co już wiedziałem, ale z czym nie chciałem się zmierzyć… traciłem






