Violet
Jednej minuty spędzałam cały dzień zamknięta w pokoju Madam Renaty, a w następnej Kylan nagle ciągnął mnie korytarzem.
Jego uścisk był mocny, a nasze palce splecione, gdy szedł z determinacją. Wpatrywałam się w jego dłonie, wciąż próbując zrozumieć, co się dzieje. Oczywiście dokądś zmierzaliśmy, a gdziekolwiek to było, wyglądał na poważnego w tej kwestii.
– Gdzie idziemy? – zapytałam po chw






