Violet
Przełknęłam nerwowo ślinę na myśl o wpuszczeniu Kylana do moich wspomnień, ale stłumiłam ten lęk równie szybko, bo wiedziałam, że będzie to konieczne.
– Możemy iść razem – powiedziałam mu. – Nie chcę utknąć wewnątrz tej skrzyni... I myślę, że nie powinniśmy już nic robić w pojedynkę. Zobacz, dokąd nas to zaprowadziło do tej pory.
– Nie tak daleko – odpowiedział Kylan, patrząc w górę.
Oparła






