Violet
– Następnym razem – obiecałam, choć obietnica ta przychodziła mi z trudem. – Będę wystarczająco silna, by zrobić to, co chcę, i nikt mnie nie powstrzyma.
– Ale tym razem – kontynuowałam, z trudem przełykając ślinę – okażę ci łaskę.
Słowa miały gorzki smak, a wypowiedzenie ich na głos okazało się trudniejsze, niż przypuszczałam. Ścisnęło mnie w gardle, bo wiedziałam, że to nie jest to, na co






