Kylan
Łzy wciąż spływały po policzkach królowej, a nieprzyjemny ból usadowił się w mojej piersi. Nawet po tym wszystkim nie mogłem znieść widoku jej w takim stanie.
– Nie wiem, dlaczego płaczę – prychnęła. – Żałuję straconych lat, ale chyba sama to na siebie sprowadziłam, prawda?
Opuściłem głowę i zamrugałem mocno, odganiając własne łzy. Kiedy znów spojrzałem w górę, zobaczyłem w jej oczach zakłop






