**Violet**
Wciąż byliśmy w strojach nocnych, gdy pędziliśmy korytarzami, nie zawracając sobie głowy przebieraniem się. Było o wiele ciszej niż zwykle i choć byłam pewna, że ma to związek z wyciem, ta jedna myśl wciąż krążyła mi po głowie.
On chodzi…
Samo to zdanie pozostawiło nas w takim szoku, że jedynym dźwiękiem był nasz oddech.
Kylan niemal biegł, a ja z trudem dotrzymywałam mu kroku, moje ser






