**Violet**
Dreszcz przebiegł mi po kręgosłupie.
Nie chodziło tylko o to, co powiedział Kayden. Chodziło o jego głos. Naprawdę stał przed nami, ale w ogóle nie brzmiał jak on.
Wszyscy wiedzieliśmy, że jest niestabilny, ale w jego głosie był ten chłód, którego nie miał nawet wtedy, gdy zabił Chrystal.
Czy to mógł być…
Kian?
Czułam, że zaraz zwymiotuję i próbowałam się odsunąć, by zyskać trochę przes






