Violet
Uśmiech cisnął się na moje usta w oczekiwaniu na dobre wieści. Sonya zaśmiała się cicho, kładąc dłoń na brzuchu i spoglądając w dół na krótką chwilę.
– Co chcecie nam powiedzieć? – zapytał Dylan, marszcząc brwi. Wiedziałam, że to niemożliwe, by miał jakiekolwiek zdolności magiczne, ale sposób, w jaki mówił, jasno wskazywał, że już coś podejrzewa. Jego wzrok wędrował między Fergusem a Sonyą,






