"Kontynuuj" – powiedział.
Zamarła i zapytała: "Będziesz tu jadł?"
"Masz z tym problem?" Niebezpiecznie zmrużył oczy.
'Oczywiście, że mam z tym problem!' – pomyślała. 'Jeśli tu zostanie, czy moje dzieci mają przez cały czas siedzieć w zamknięciu w pokoju? Ja bym to zniosła, ale czy dzieci w pewnym momencie nie wybiegną na zewnątrz? Gdyby wpadły na Anthony'ego, umarłabym na zawał serca!'
"O co chodz






